Solidarna Polska pyta o leki refundowane. "Sprawa jest bulwersująca".


Klub Solidarnej Polski domaga się pilnego zwołania posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia w związku ze sposobem
wprowadzenia nowej listy leków refundowanych. Politycy Solidarnej Polski wzywają też ministra zdrowia do zmiany tej listy. Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk poinformował, że klub parlamentarny Solidarna Polska skieruje pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Pacjenta z prośbą, by przeanalizowali procedurę "uchwalania obwieszczenia" w sprawie listy leków refundowanych oraz "procedurę dochodzenia" do tego, że niektóre leki znalazły się na tej liście, a niektóre z niej wypadły. Arkadiusz Mularczyk dodał, że klub Solidarnej Polski chce, aby podczas posiedzenia komisji posłowie wraz z ekspertami z dziedziny służby zdrowia, lekarzami, przedstawicielami środowisk medycznych, aptekarskich, a przede wszystkim pacjentów "pochylili się jeszcze raz nad tą listą leków refundowanych". Politycy Solidarnej Polski chcą również, by Komisja Zdrowia wydała opinię w sprawie listy, która powinna być uwzględniona przez ministra zdrowia. Poseł Solidarnej Polski Tadeusz Woźniak przekonywał, że jego klub nie kwestionuje samej ustawy refundacyjnej, która wejdzie w życie 1 stycznia 2012, ale "bulwersujący" jest dla niej sposób jej wdrożenia i to, że lista leków refundowanych została przedstawiona opinii publicznej dopiero 23 grudnia 2011. Tadeusz Woźniak wezwał ministra zdrowia, by ponownie przeanalizował tę listę i dopisał do niej "znaczną listę leków, które na niej się nie znalazły". Poseł wyliczał, że z listy wypadło blisko 850 leków. - Musimy zwrócić uwagę na kwestię solidaryzmu społecznego. Nie może być tak, żebyśmy skazywali ludzi najbiedniejszych, tych, którzy są najbardziej potrzebującymi, aby to oni ponosili 100-proc. odpłatność za swoje leczenie - podkreślił. Z kolei zdaniem europosła Tadeusza Cymańskiego niedobrze się stało, że ustawa refundacyjna wchodzi w życie w sytuacji "wielkich niepokojów, wielkiego zagrożenia, bałaganu, napięć, protestów i sytuacji dalekiej od jasności i transparentności".


 

Polecane strony