Kempa: zbyt wiele spraw w Polsce bulgocze pod dywanem

- Każdy kto skutecznie upora się z patologiami w polskiej piłce nożnej, może liczyć na brawa. Jak na razie rządy Platformy łamały sobie na tym problemie zęby. Zbyt wiele spraw w Polsce bulgocze pod dywanem. Walkę z korupcją w piłce nożnej rozpoczął Zbigniew Ziobro, o czym warto pamiętać i trzeba o tym głośno uczciwie mówić. Od niego zaczęły się pierwsze zatrzymania w PZPN, które trwały nawet po oddaniu przez nas władzy - powiedziała w drugiej części rozmowy z Onetem Beata Kempa.

Z Beatą Kempą - posłanką Solidarnej Polski, byłą parlamentarzystką Prawa i Sprawiedliwości - rozmawia Jacek Nizinkiewicz.

Jacek Nizinkiewicz: Nie boi się pani, że Jarosław Kaczyński z Solidarnej Polski zrobi mokra plamę, podobnie jak z PJN, Prawicy Rzeczpospolitej i Polski XXI?

Beata Kempa: Mam nadzieję, że PiS cała swoją energię przeznaczy na walkę z kryzysem, Palikotem i nieudolnymi rządami Platformy. Wspólnie tworzymy prawicę. Solidarna Polska nie będzie występować przeciwko PiS.

- Ale analogie SP z PJN same się nasuwają. Nie wiemy czym różnicie się od PiS, jaki macie program i czy proponujecie coś nowego, bo póki co, wasze ugrupowanie, to projekt powstały w oparciu o kłótnie w rodzinie.

- Proszę nas nie porównywać do PJN. My nie wbiliśmy noża w plecy PiS-owi podczas wyborów. Nie knuliśmy i nie obrażaliśmy swoich kolegów, ani nie spotykaliśmy się z Januszem Palikotem. Solidarna Polska chce zmieniać polską politykę, doprowadzić prawicę do rządzenia. Mamy silnego lidera, pracujemy nad programem i przygotowujemy propozycje dla Polski. Nie jesteśmy partią kanapowo-telewizyjną, której członkowie obrażają swoich byłych kolegów, ale ugrupowaniem działającą wśród ludzi i dla ludzi.

- I wyklucza pani koalicję czy współpracę SP z PJN?

- Na pewno wykluczam współpracę Solidarnej Polski z takimi osobami jak Michał Kamiński.

- A Paweł Poncyljusz, Paweł Kowal czy Elżbieta Jakubiak?

- Za wcześnie na takie deklaracje. Najpierw musi powstać program Solidarnej Polski, bo wstępujący do niej członkowie muszą się z nim utożsamiać i być gotowym na jego realizacje.

- I w Solidarnej Polsce nie ma problemów z dyskusją i demokracją?

- Nie, bo nam właśnie o dyskusję i o demokrację w PiS chodziło. Solidarna Polska zbudowana jest na rozmowie, dyskusji, demokracji i wzajemnym szacunku.

- Czy Joanna Mucha dobierze się do Grzegorza Laty i PZPN-u?

- Każdy kto skutecznie upora się z patologiami w polskiej piłce nożnej, może liczyć na brawa. Jak na razie rządy Platformy łamały sobie na tym problemie zęby. Zbyt wiele spraw w Polsce bulgocze pod dywanem.

- Mówiła pani, że walka z PZPN-em , to zasługa Zbigniewa Ziobro?

- Walkę z korupcją w piłce nożnej rozpoczął Zbigniew Ziobro, o czym warto pamiętać i trzeba o tym głośno uczciwie mówić. Od niego zaczęły się pierwsze zatrzymania w PZPN, które trwały nawet po oddaniu przez nas władzy.

- A jak pani, była wiceminister sprawiedliwości, przyjęła przygotowany w Kancelarii Prezydenta projekt zmian w ustawie o zgromadzeniach, proponujący m.in. zakaz zasłaniania twarzy, zakaz wnoszenia groźnych narzędzi, zwiększenie odpowiedzialności organizatorów i łatwiejsze nieudzielanie zgody na demonstracje?

- Żeby było jasne, jestem przeciwna wszelkim aktom agresji. Za pozbawianie kogoś życia, zdrowia, niszczenie mienia, sądy powinny karać surowo. Prawo karne powinno być skuteczne w zakresie orzekania, powinno być nieuchronne i sądy powinny być silne w tym zakresie, a nie orzekać tylko w dolnej granicy zagrożenia. A czy projekt pana prezydenta Bronisława Komorowskiego może skutecznie zapobiec aktom wandalizmu, przemocy i destrukcji? Chyba nie, tu walka jest o coś innego. Zdziwił mnie nagły szybki briefing prezydenta 11 listopada po zamieszkach. Gdzie był premier? Dlaczego nie zabrał głosu? Premier z prezydentem rywalizują i wykorzystują zamieszki z 11 listopada do walki między sobą. Prawo obecnie obowiązujące jest skuteczne, wystarczy je stosować. Zbigniew Ziobro na tacy podał PO narzędzie do walki z ulicznymi zadymiarzami i stadionowymi chuliganami. Sądy 24-godzinne. Wystarczyło, żeby rządzący wykorzystywali istniejące przepisy i skutecznie je wdrażali.
 

- Ach ten Zbigniew Ziobro. Czego się nie dotknął to obracałoby się w złoto, tylko ci źli ludzie z PO, a teraz jeszcze z PiS. Swego czasu mówiła pani o Jarosławie Kaczyńskim, że jest mężem stanu. Podtrzymuje pani swoje zdanie i podobną opinię wyda o Zbigniewie Ziobrze?

- Cenię sobie obydwu polityków.

- Dzieci czapkują już przed Zbigniewem Ziobro?

- Jeśli chodzi o dzieci, uważam, że nie powinny ściągać czapek o tej porze roku, przynajmniej na dworze. A jeśli już to robią, okazując szacunek, to znaczy, że są dobrze wychowane.

- A Nowy Wspaniały Świat, siedziba Krytyki Politycznej, powinna być zamknięta?

- Takie instytucje nie powinny być dotowane przez państwo.

- Czy warszawska prokuratura dobrze zrobiła zaskarżając decyzję sądu, który zarejestrował znak "zakaz pedałowania" i krzyż celtycki jako symbole NOP-u?

- Jestem autorką przepisów, które wprowadziły bardziej bezwzględny zakaz dotyczący propagowania treści faszystowskich, komunistycznych  i totalitarnych. Przepisy są. Należy ich tylko przestrzegać.

- I na koniec, czy opuszczając PiS zakręcił się pani łza w oku, czy odczuła panu ulgę?

- Pismo, w którym przeczytałam, że zostałam wyrzucona, odebrałam jako próbę upokorzenia. Żałośnie śmieszną zagrywką było też przesadzenie mnie do ostatniego rzędu. Mogłam to odebrać jako kolejną próbę upokorzenia. Tyle, że na mnie to nie działa. Mogę zasiadać w ostatnich ławach poselskich. Mnie to nie boli. Z góry lepiej widać, a ostatni będą pierwszymi.

- Dziękuję za rozmowę.

Koniec części drugiej.

Rozmawiał: Jacek Nizinkiewicz

Zródło: onet.pl

 

 

Polecane strony