Odpowiedź Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska na expose premiera




W imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska odpowiedzi udzieliła poseł Beata Kempa.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Na początek pytanie, panie premierze: Dlaczego pan jest taki słaby wobec silnych, a taki silny wobec słabych? Niech pan odpowie na to pytanie, bo dzisiaj, tak wynikało z pańskiego exposé, po 4 latach funkcjonowania pańskiego rządu stoimy na granicy bankructwa. I to jest fakt. W odczuciu społecznym rozdźwięk pomiędzy rzeczywistością a tym, co się kreuje w mediach, stale się powiększa. Około 76 tys. na każdą polską rodzinę to jest obciążenie, w które wyposażamy ją na przyszłość. Tymczasem jedynym lekarstwem na obniżenie długu, jakie pan zaproponował w swoim exposé, na najbliższe 4 lata jest likwidacja ulgi internetowej i inne, przyzna pan szczerze, bardzo kosmetyczne zmiany. W ten sposób ani w stopniu znaczącym nie obniżymy długu, ani nie staniemy się krajem nowoczesnym. Nic nie wspomniał pan o tych, których stać na swobodne ponoszenie kosztów spłaty długu. Nie wspomniał pan o bankach, o sklepach wielkopowierzchniowych, o dużych korporacjach.

    Panie premierze, gdzie te 300 mld z Unii Europejskiej? Gdzie one są? Pan je obiecał w kampanii wyborczej. Proponowana przez pana polityka rządu nie rozwiązuje kompleksowo i całościowo problemów społecznych i gospodarczych. Potraktował pan je dzisiaj bardzo wybiórczo. Zapomniał pan w swoim exposé o ludziach młodych. Ruch Palikota obiecuje trawkę.

    Być może pan się do tego przychyli, kiedy będzie panu potrzebny kolejny do brydża, ale, panie premierze, co dalej, po tej trawce, pan dzisiaj zaproponuje młodym ludziom? Wydłużenie wieku emerytalnego znacznie utrudni znalezienie pracy właśnie młodym ludziom, zwłaszcza teraz, kiedy na rynek wchodzi wyż demograficzny lat 80.

    Obiecał pan emerytury, między innymi dla mnie, jeśli ten wiek zostanie przedłużony, wyższe o 80%, ale nie wspomniał pan, nie wyliczył pan, ilu z nas ze względu na trudne warunki pracy, fatalny stan służby zdrowia po prostu tego wieku emerytalnego nie dożyje. Zresztą o służbie zdrowia jakoś tak nie powiedział pan nic, a wszak właściwie to pan ją doprowadził do stanu zawałowego.

    Panie premierze, Solidarna Polska nie zgodzi się na żadne rozwiązanie, które spowoduje dalsze rozwarstwienie społeczne, ale zgodzimy się na te rozwiązania, panie premierze, które będą zaczynały od pana. Pan musi zacząć oszczędzać od siebie, pan musi zlikwidować swoje Bizancjum, musi pan zlikwidować gabinety polityczne i inne nikomu niepotrzebne, a kosztowne rozwiązania. Solidarna Polska oczekuje od pana znacznych, znaczących oszczędności w podległych panu resortach. Na początku roku oczekujemy raportu o tym, ile już udało się panu zaoszczędzić na pańskim rządzie i ile zamierza pan zaoszczędzić w 2012 r. Niewiele pan dzisiaj powiedział na ten temat.

    Panie premierze, dzisiaj bardzo skrzętnie przemilczał pan podwyżkę podatku VAT. My wiemy, że już dzisiaj pan to sobie zagwarantował, nie pytając o zgodę Sejmu. To już ma pan zagwarantowane. Czy zatem prawdą jest to, o czym mówi się bardzo głośno w kuluarach, że zamierza pan wprowadzać podatek katastralny? Panie premierze, proszę powiedzieć, czy to jest prawda.

    Polskim rolnikom zaproponował pan jedynie nowe obciążenia, szczególnie biurokracją i dodatkowymi kosztami. Uznanie przez pana, że już gospodarstwo sześciohektarowe przynosi dochód, świadczy o zupełnej nieznajomości problemów polskiej wsi. Polscy rolnicy nie skorzystają z obiecywanych ulg na dzieci, bo po prostu nie mają dochodów, które by na to pozwoliły.

    Panie prezesie, musimy się przygotować na to, że światowy, europejski kryzys gospodarczy dotrze niedługo do Polski. W tych trudnych czasach nie będziemy mogli liczyć na nikogo innego, tylko na siebie. Niech pan nie liczy na to, że pomoże nam Unia, bo wszak z Europy nadchodzi kryzys. Zresztą dzięki pana postępowaniu w Europie już nikt się z nami nie liczy, nikt już nawet nie udaje, że konsultuje z panem jakiekolwiek decyzje, i to nawet w okresie, kiedy Polska przewodniczy Unii Europejskiej. Wbrew pana marzeniom, panie premierze, nie siedzi pan przy stole, ale jest pan w karcie dań, jest pan w karcie dań. I niech pan nie marzy o euro. Na to absolutnie nie będzie naszej zgody ani zgody społeczeństwa. Społeczeństwo nie będzie ponosić kosztów pana marzeń. To już się skończyło.

    Panie premierze, przez najbliższe cztery lata musimy skupić się na tym, co najważniejsze. Przywołał pan tu słowa Ojca Świętego Jana Pawła II. Chcemy oprzeć naszą współpracę na katolickiej nauce społecznej. Na czym powinniśmy dzisiaj oprzeć nasze czteroletnie działanie? Panie premierze, najważniejsze obszary w życiu każdego Polaka i każdego obywatela to praca, rodzina i wolność. Przede wszystkim praca, panie premierze. To jest to, co dzisiaj najbardziej interesuje Polaków. Skupienie się na pracy to jest ochrona miejsc pracy. Nie wolno nam godzić w małe i średnie przedsiębiorstwa, nie wolno podwyższać kosztów pracy, bo to wygeneruje większe bezrobocie, będą zwalniać ludzi z pracy, a pan to dzisiaj proponuje. Jak wtedy ludzie spłacą kredyty? Te kredyty, które dzisiaj często biorą już na życie bieżące, te kredyty, które biorą na podręczniki. Oni muszą mieć to z tyłu głowy, muszą mieć przeświadczenie, że państwo nie pozwoli na to, żeby bezrobocie się zwiększało. A więc praca jest najważniejsza. Nie było żadnej propozycji co do tego, w jaki sposób zwiększyć liczbę miejsc pracy. A miejsca pracy - panie premierze, pan dobrze wie, to jest proste - to większy dochód, to większe PKB. Nie było żadnej propozycji.

    Panie premierze, Polska potrzebuje wysoko wykwalifikowanej kadry. Dzisiaj młodzi odpływają do innych krajów. Nie uzyskaliśmy żadnej informacji o tym, w jaki sposób chce ich pan zatrzymać w Polsce. Nic też nie powiedział pan o edukacji, o nowoczesnym patriotyzmie. Ograniczył pan podstawy programowe w naszej polskiej szkole, zredukował pan treści wychowawcze, a przede wszystkich zredukował pan te, które kształtują poczucie naszej tożsamości narodowej. To jest niedopuszczalne. Dzisiaj nie powiedział pan, czy pan to przywróci, czy nowa pani minister to przywróci.

    Panie premierze, a rodzina? O rodzinie powiedział pan dzisiaj najmniej. Pomieszał pan troszeczkę w ulgach, ale tak naprawdę nie zaproponował pan nic rodzinom, a powinniśmy pójść krok dalej, tym rodzinom, które dzisiaj absolutnie nie mają możliwości skorzystania z ulg na dzieci, a tych rodzin jest tak wiele, niczego pan nie zaproponował. Program ˝Rodzina na swoim˝ ograniczył pan. Nie było żadnej propozycji, która dawałaby polskim młodym rodzinom szansę na mieszkanie, na własny dach nad głową.

    Dzisiaj obiecuje pan likwidację dostępu do połowy zawodów regulowanych. Dlaczego, panie premierze, mam panu wierzyć? Dlaczego mamy panu wierzyć? Przez cztery lata nie zrobił pan kompletnie nic w tym kierunku.

    I wreszcie wolność, panie premierze, bo o niej mówiliśmy, to wolność bez procesów za antyrządowe hasła. To jest wolność bez zwalniania dziennikarzy z pracy tylko za to, że mają inne zdanie niż pan.

    Panie Premierze! Czy tak bardzo obawia się pan krytyki i niezadowolenia społecznego, że pospiesznie obiecuje pan 300 zł podwyżki dla każdego policjanta? Przecież te służby zasługują na kompleksowe rozwiązania, na ustawy modernizacyjne, na poważne traktowanie. Nie można zrobić tak, jak pan zrobił z nauczycielami. Powiedział pan, panie premierze, w ubiegłym roku, że tylko nauczyciele będą mieli podwyżki, po to żeby skłócić społeczeństwo z nauczycielami. Inni nie dostaną, a jedna grupa dostanie. To samo robi pan dzisiaj z policjantami. Tak nie można, panie premierze.

    Szanowny Panie Premierze! Zwiększyć opodatkowanie rolników, zwiększyć opodatkowanie księży, zmusić do pracy emerytów, młodym zabrać Internet - to są dzisiaj pana pomysły z exposé.

    Panie Premierze! Głosowały na pana kobiety - dostały siedem lat dłuższych robót, głosowały na pana rodziny - zabrał im pan becikowe, a Kościół za to, że się nie opowiedział, zapłaci ZUS. My pana nie poprzemy. Dziękuję bardzo.

 

 

Polecane strony