Beata Kempa w programie Moniki Olejnik ,,Gość Radia Zet"



Gościem Radia Zet w dniu dzisiejszym była posłanka na Sejm RP Beata Kempa.
Poniżej zapis rozmowy poseł Beaty Kempy z Moniką Olejnik.
Zobacz również zapis wideo tej rozmowy.


Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest posłanka Prawa i Sprawiedliwości, komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Beata Kempa: Witam serdecznie.

Monika Olejnik: Pani poseł, kiedy wczoraj wszyscy zachwycali się tym, co zrobił kapitan Wrona, kiedy prezydent gratulował kapitanowi tego nie lada wyczynu, radny PiS wpisał „To bydlę musi się podlansować, podziękuj swoim panom z Kremla, pajacu”, Maciej Maciejowski, warszawski radny PiS, wstyd?

Beata Kempa: Nie sposób tego komentować, ja myślę, że przede wszystkim to co wczoraj zrobił wspaniały, dzielny pilot i to, co zrobiła cała załoga, ale i też to, co zrobili pasażerowie, czyli olimpijski spokój to co zachowali, co można było w tej całej sytuacji zagrożenia życia i tego, że można było mieć takie myśli, że za chwilę mogło być, dojść do potężnej katastrofy, to myślę, że te słowa są absolutnie niestosowne, jeśli takie były, ja takich nie wyczytałam.

Monika Olejnik: Takie były, tak pisał.

Beata Kempa: Jeśli tak, ja myślę, że chwała tym ludziom dzisiaj trzeba się przyjrzeć temu, jakim sprzętem lata LOT, trzeba się przyjrzeć temu o czym wczoraj już była mowa, mianowicie czy prawdą jest, że obniżono pilotom całkiem niedawno pensje, czy prawdą jest, że zmieniono im czas wypoczynku...

Monika Olejnik: No tak, ale ten wyczyn nie miał nic wspólnego z pensją, czy jest wyższa, czy...

Beata Kempa: Ale myślę, że tu warto się w tej chwili też zastanowić, bezpieczeństwo ludzi nade wszystko i od strony organizacyjnej również. Natomiast...

Monika Olejnik: A radny PiS powinien wylecieć.

Beata Kempa: ...temu człowiekowi chwała, myślę, że jeśli tak powiedział powinien ponieść konsekwencje, bezwzględnie.

Monika Olejnik: Beata Kempa, Prawo i Sprawiedliwości, pani poseł, czy gdy dzisiaj zostanie wyrzucony Zbigniew Ziobro z partii, jeżeli tak się stanie, czy pani odejdzie z partii.

Beata Kempa: Pani redaktor nie sądzę żeby Zbigniew Ziobro został wyrzucony z partii. Trzeba wiedzieć, że jest to człowiek, który przynosił bardzo wysokie, czy uzyskiwał bardzo wysokie wyniki, jest to człowiek, który chce przede wszystkim zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości, ale nade wszystko chce, aby przede wszystkim odsunąć od władzy Platformę Obywatelską i to, co nadciąga, czyli widmo preferowania wojny religijnej, mówię tutaj o panu Palikocie. I ja myślę, że w swojej mądrości przede wszystkim Jarosław Kaczyński, bo być może jest tak, że są jakieś osoby, które chciałyby bardzo żeby aby ani ministra Ziobry, ani mnie nie było, ani może kilku innych osób...

Monika Olejnik: Jacka Kurskiego...

Beata Kempa: Ja przypomnę, że jeśli idzie o moją chociażby skromną osobę, wykonałam bardzo dużo pracy, oczywiście zawsze można więcej, ale myślę, że trzeci wynik w partii, a pierwszy jako kobieta, bo myślę że warto, nikt jakoś o tym nie wspomniał, dla mnie to jest powód do radości, ale i też mobilizacja do jeszcze większej pracy.

Monika Olejnik: No tak, ale Adam Hofman uważa, że Zbigniew Ziobro szkodzi prawicy, szkodzi Prawu i Sprawiedliwości, list, który wystosował do prezesa Kaczyńskiego to jest właśnie to co szkodzi.

Beata Kempa: Ja myślę, że pani redaktor im ktoś ma mniejsze wyniki, tym jakoś ten głos krytyki jest większy. Ja przypomnę, że pan minister Zbigniew Ziobro nie otrzymał żadnego listu od rzecznika dyscypliny partyjnej, że rozpoczęła się w ogóle jakakolwiek procedura, więc to są tylko jakieś fakty medialne. Mam nadzieję, że...

Monika Olejnik: Nie, no to są fakty...

Beata Kempa: ... Adam mimo wszystko...

Monika Olejnik: Fakty, o których mówi Mariusz Błaszczak.

Beata Kempa: Aha, ale już mimo wszystko nie będzie jak gdyby dziękował za współpracę pan Hofman, tylko dojdzie do bardzo myślę rzeczowej i poważnej rozmowy. Ja liczę na pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Nigdy, ani nikt z mojego najbliższego otoczenia, ani cała Polska nie usłyszy z moich ust i z ust również wielu, wielu osób krytyki Jarosława, pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. On mnie nauczył definiować...

Monika Olejnik: No, ale Zbigniew Ziobro skrytykował Jarosława Kaczyńskiego za brak demokracji w partii, jest to krytyka, skrytykował w wywiadach w „Uważam Rze” i w „Naszym Dzienniku”.

Beata Kempa: Zbyszek, ja myślę pani redaktor, że skoro nie doszło do rzetelnej dyskusji, nie do rozliczeń, bo tego, to nie ma sensu, wynik 30 proc. jest wynikiem, który można oceniać, natomiast taka dyskusja, w takim podstawowym celu, jakim jest skuteczność czyli wygrane wybory, następnego wygrane wybory i w tym kontekście powinniśmy rozmawiać, co takiego zrobić, w jaki sposób być może przemodelować pewne procesy żebyśmy po prostu te wybory wygrali, żebyśmy odsunęli tą ekipę od władzy. I to jest – ja myślę – podstawowy cel, a nie absolutnie rozliczenia. A to, że się chce rozliczać za nic można powiedzieć pana prezesa, pana wiceprezesa Zbigniewa Ziobrę, to powtarzam, jest to jakaś chęć ludzi, którzy być może ochotę żeby go usunąć z partii.

Monika Olejnik: Mówi pani, przepraszam, mówi pani...

Beata Kempa: Ale myślę, że emocje opadną i wszystko będzie OK.

Monika Olejnik: Mówi pani o szefie klubu Mariuszu Błaszczaku i Adamie Hofmanie, bo to oni krytykują Zbigniewa Ziobro.

Beata Kempa: Znaczy ja jeśli chodzi o pana Mariusza Błaszczaka, osobiście bardzo go lubię i bardzo dobrze mi się z panem Mariuszem Błaszczakiem...

Monika Olejnik: Głosowała pan za tym żeby był szefem klubu?

Beata Kempa: Chcę powiedzieć tak, głosowanie było tajne, ale mogę powiedzieć jedną rzecz, ja wcześniej już ...

Monika Olejnik: Głosowała pani czy nie.

Beata Kempa: ...mówiłam o tym, że będę głosować na pana Mariusza Błaszczaka, ja słowa dotrzymuję. Rzecz była zupełnie inna, chodziło po prostu o procedury, myślę że gdyby był wybrany w takiej procedurze, nie wiem, dwóch, trzech osób z sali i wygrałby na pewno miałby jeszcze większy powód do dumy. Tak, myślę, że ma powód do dumy i myślę, że będzie bardzo dobrze pracował.

Monika Olejnik: No dobrze, Zbigniew Ziobro zostaje na przykład zawieszony, czy pani pójdzie za nim, będzie pani stała u boku Zbigniewa Ziobry?

Beata Kempa: Ja myślę pani redaktor, że zawieszanie za chęć doprowadzenia do tego żeby partia wygrywała wybory nie jest dobrą drogą.

Monika Olejnik: Ale jeżeli tak się stanie, pani poseł?

Beata Kempa: Nie, nie gdybajmy pani redaktor, ja myślę, że ponad otoczeniem jest przede wszystkim pan prezes Jarosław Kaczyński, myślę że w swojej mądrości podejmie jak najlepszą decyzję.

Monika Olejnik: Otacza się miernotami, tak uważa profesor Jadwiga Staniszkis, że otacza się miernotami.

Beata Kempa: Tak, ja słyszałam tą wypowiedź. No jest to osoba bardzo znacząca.

Monika Olejnik: Zgadza się pani z tym, że miernoty otaczają prezesa Kaczyńskiego.

Beata Kempa: Pani redaktor, nie chcę tego komentować, to są moi koledzy. Mogę oczywiście różnie ich oceniać, natomiast mam żal...

Monika Olejnik: Ale jest wojna, ale...

Beata Kempa: Natomiast mam żal do tych kolegów, którzy publicznie, powtarzam publicznie, atakują nie tylko pana wiceprezesa Ziobrę, ale również nas, nie wiem czy mają do tego legitymację, czy nie, najlepiej niech zajrzą sobie na wyniki swoich wyborów i swojej pracy, posypią głowę popiołem i będzie dobrze.

Monika Olejnik: Czy będzie podział w Prawie i Sprawiedliwości, bo widać, czuje się, że może dzisiaj dojść do wojny.

Beata Kempa: Nie, pani redaktor, absolutnie myślę, że ten list piątkowy naprawdę bardzo koncyliacyjny i proszący o to, aby inni zaprzestali...

Monika Olejnik: Powstrzymali brutalne ataki.

Beata Kempa: Tak, brutalnych ataków, abyśmy siedli i wspólnie porozmawiali, powtarzam – żadne rozliczenia, nawet jak gdyby odłożyli te kwestie personalne, bo to nie o to chodzi, żeby usiąść i porozmawiać w jaki sposób bardzo szybko spowodować to, abyśmy, aby nasze notowania jeszcze bardziej rosły, aby ludzie uwierzyli, tu właśnie po prawej stronie sceny politycznej, naszej polskiej sceny politycznej na Prawo i Sprawiedliwości.

Monika Olejnik: A czy pani myśli, że Jarosław Kaczyński, czy Jarosław Kaczyński wybaczy Zbigniewowi Ziobro te publiczne, tę publiczną krytykę, ten list otwarty, który nie jest zbyt przyjemny, bo mówi o braku demokracji w partii. Jeżeli w partii nie ma demokracji, to znaczy, że autorytarnym przywódcą jest Jarosław Kaczyński.

Beata Kempa: Tak, ale Jarosław Kaczyński jest przywódcą, dla mnie przynajmniej niedoścignionym wzorem, jest przywódcą, który pokazał, że można wygrać wybory i to podwójne.

Monika Olejnik: A wyobraża sobie, przepraszam, pani...

Beata Kempa: Bardzo ważne. I myślę, że pani redaktor, to nie był żaden brutalny atak, to jest podjęcie bardzo, bardzo poważnej dyskusji na temat przyszłości naszego ugrupowania w kontekście skuteczności tego ugrupowania. Ja mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.

Monika Olejnik: Tak, ale jeżeli będzie partia Zbigniewa Ziobry to będzie tam Beata Kempa?

Beata Kempa: Pani redaktor dzisiaj mnie prowokuje, ja na pewno pani redaktor wiele zawdzięczam...

Monika Olejnik: Chciałabym wiedzieć, czy pani jest „ziobrzystką”...

Beata Kempa: ...wiele zawdzięczam Prawu i Sprawiedliwości, no oczywiście, no chyba już wszyscy mnie zdefiniowali, ja dzisiaj po wielu tygodniach nieobecności w mediach, no oczywiście, no jestem również „ziobrzystką”, w każdej partii są frakcje, państwo już od dawna nas definiowaliście, więc pewnie tak pozostanie.

Monika Olejnik: Jak ktoś jest ziobrzystą, to jest przeciwko Kaczyńskiemu.

Beata Kempa: Ale mamy jeszcze frakcje pana Adama Lipińskiego, mamy tak zwany, sympatycznie nazywany, który sobie bardzo, bardzo cenię zresztą za to, że tą partią założyli w niej trwali, tak zwany zakon, więc myślę, że to jest coś, co nas może w dyskusji niebywale ubogacać i wznosić na zdecydowanie wyższy poziom.

Monika Olejnik: Beata Kempa nie z zakonu, ale ziobrzystka, www.radiozet.pl i Monika Olejnik, przechodzimy dalej.

Monika Olejnik: Czy Zbigniew Ziobro był według pani upokorzony przez to, że nie został dopuszczony do głosu przez Jarosława Kaczyńskiego na ostatnim spotkaniu, gdzie wybierano władze klubu.

Beata Kempa: To była dla mnie osobiście bardzo trudna sytuacja. Wciąż nad tym wszystkim myślę dlaczego tak właśnie się stało? Być może był zupełnie inny cel pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, być może miał koncepcję taką, myślę że tak się stało, aby dyskutować na innym posiedzeniu niż to, które miało dokonać wyboru szefa klubu. Nie chcę nad tym myśleć, myślę, że dzisiaj trzeba patrzeć w przyszłość i na pewno jedno jest ważne byśmy się wszyscy wzajemnie szanowali i o to dzisiaj prosimy i wzywamy naszych przede wszystkim kolegów, tak. Bo co do pana prezesa ja wątpliwości nie mam, powinien być przywódcą Prawa i Sprawiedliwości.

Monika Olejnik: Ale jak to jest, Mariusz Błaszczak atakuje, pani jest ziobrzystką, atakuje Zbigniewa Ziobrę, a mimo wszystko pani głosuje na Błaszczaka żeby był szefem klubu.

Beata Kempa: Dlatego, że zanim pani redaktor, ja nawet uważałam, że Mariusz Błaszczak być może powinien być rozpatrywany, ale to powtarzam są moje luźne dywagacje, jako kandydat na wicemarszałka sejmu, choć jeśli idzie o pana Kuchcińskiego, ja osobiście cenię go za to, że w każdej chwili, kiedy trzeba było pomocy pan Kuchciński pomagał. Otrzymałam od niego rewelacyjną diagnozę politologiczną mojego okręgu, diagnozę autorstwa pana prof. Parucha, która pomogła mi wygrać wybory w tym okręgu i na to zwrócił uwagę właśnie pan marszałek Kuchciński. Bardzo sobie go cenię, dużą pracę wykonał, ale przy takich spekulacjach przedwyborczych często też i nasi koledzy w jakiś tam kuluarach się tak wypowiadali, więc ja wszystkich moich kolegów szanuję i bardzo proszę również o szacunek, szczególnie tych w moim okręgu, gdzie dokonaliśmy myślę, ile mogliśmy dokonać po śmierci Przemka.

Monika Olejnik: A co takiego ma Zbigniew Ziobro, czego nie ma Jarosław Kaczyński?

Beata Kempa: Pani redaktor wzajemnie fantastycznie się uzupełniają, ja myślę, że nie ma Prawa i Sprawiedliwości bez Jarosława Kaczyńskiego i bez Zbigniewa Ziobry, takie jest moje zdanie.

Monika Olejnik: No tak, ale w swojej książce Jarosław Kaczyński napisał, że myślał o tym żeby jego następcą był Janusz Kurtyka, nie Zbigniew Ziobro, czyli już w książce, która powstała no w czasie kampanii wyborczej rozumiem, Zbigniew Ziobro został odsunięty przez prezesa Kaczyńskiego.

Beata Kempa: Nie, ja myślę, że to nie jest taki czas żeby myśleć o tym, żeby zmieniać przywództwo. Ja myślę, że właśnie teraz, kiedy po tej olbrzymiej katastrofie, którą przeżyliśmy i to było widać na każdym kroku, jak bardzo osłabiona została nasza formacja polityczna, najbardziej doznawałam tego właśnie na ziemi świętokrzyskiej, gdzie starałam się, jak mogłam żeby Przemysław Gosiewski, pan przewodniczący ówczesny wicepremier był po prostu z nas dumny, ja myślę, że właśnie teraz jest ten czas, kiedy gdyby pan prezes Jarosław Kaczyński zdecydował się na to żeby odejść to byłby niedobry czas, dlatego że ja uważam, że tylko i wyłącznie on jest w stanie...

Monika Olejnik: Ale on nie ma zamiaru odchodzić.

Beata Kempa: Właśnie z tego się bardzo cieszę i myślę, że długo, długo będzie przewodniczył...
Monika Olejnik: Nie ma zamiaru odchodzić, mówi, że Adenauer rządził do 80 lat.

Beata Kempa: ...Prawu i Sprawiedliwości ponieważ rzeczywiście jest bardzo doświadczonym strategiem, nie wyobrażam sobie Prawa i Sprawiedliwości bez Jarosława Kaczyńskiego.

Monika Olejnik: No tak, ale coś się może wydarzyć, prawda.

Beata Kempa: O nie, nie spekulujmy pani redaktor, nic się takiego nie wydarzy, a to, że pan prezes myśli o...

Monika Olejnik: Pogładzi po głowie, tak, Zbigniewa Ziobrę, pogratuluje mu dziecka i będzie wszystko dobrze.

Beata Kempa: No, wielki dzień dla pana Zbigniewa, wielki czas dla pana Zbigniewa Ziobry, myślę że wobec tego, co się stało na ten moment na pewno nic nie ma większego znaczenia, czyli syn, a w dodatku myślę, że to wszystko przebiegło bardzo, bardzo dobrze trzeba pogratulować i pani Patrycji i panu Zbigniewowi i cieszyć się z narodzin nowego Polaka.

Monika Olejnik: I myśli pani, że właśnie pogratuluje Jarosław Kaczyński, pogładzi po głowie i wszystko będzie dobrze i spuści kurtynę, tak i nie będzie żadnych rozliczeń.

Beata Kempa: Nie, no pani redaktor na pewno będzie dyskusja. Jesteśmy poważnymi ludźmi, bardzo myślę poważnymi ludźmi, mającymi bardzo dużą akceptację społeczną i w tym duchu należy ze sobą po prostu rozmawiać.

Monika Olejnik: Prezes Kaczyński przyznał się do własnych błędów w „Rzeczpospolitej” powiedział, że przegrana kampania, mogła być wygrana, a została przegrana dlatego, że popełnił błąd z kanclerz Merkel, błąd był w sojuszu z kibolami i błąd był z tym, że „Gazeta Polska Codzienna”, która jest kojarzona z Prawem i Sprawiedliwością podawała mocne artykuły na temat katastrofy smoleńskiej, na przykład o tym, że Lech Kaczyński został zamordowany.

Beata Kempa: Ja myślę, że pan prezes, o ile sobie przypominam, bardzo wtedy, kiedy nie wygrywaliśmy wyborów, choć osiągaliśmy bardzo dobre wyniki wiele rzeczy brał na siebie. Była to taka bardzo odpowiedzialna, dżentelmeńska postawa. Myślę że tych błędów było dużo więcej, ale to trzeba na spokojnie ocenić, nie w kategoriach absolutnie jakiegoś polowania na kogokolwiek tylko w kategoriach zjawisk, które na przykład powinniśmy unikać, albo w jakiś określony sposób zinterpretować i tutaj jest potrzebna rzeczowa rozmowa. Natomiast próba wzięcia tej odpowiedzialności na siebie, powtarzam, jest właśnie dowodem na to, że jest to bardzo dobry przywódca.

Monika Olejnik: No tak, a z kolei ci, którzy mówią o Zbigniewie Ziobrze, tak jak na przykład Ryszard Czarnecki to mówi, że popierali Czarnecki, Kurski popierali tych z listy, których mieli nie popierać, byli krnąbrni, kogoś tam, swoich popierali.

Beata Kempa: Nie, no Rysiu naprawdę myślę, że ja też apeluję do Rysia o wszelaką powściągliwość, nie chciałabym być w stosunku do niego złośliwa, całkiem niedawno był w innej partii, niech spojrzy na swoje wyniki wyborcze, niech zobaczy...

Monika Olejnik: Pan Rysio mówi, że chcecie podzielić Prawo i Sprawiedliwość.

Beata Kempa: Ja myślę, że chcą podzielić ci, którzy brutalnie, publicznie atakują w sytuacji, kiedy nie mamy takiej wiedzy żeby zostało wszczęte jakiekolwiek postępowanie dyscyplinarne.

Monika Olejnik: No, ale Mariusz Błaszczak o tym mówi.

Beata Kempa: Myślę że być może jest kilka osób, które chciałyby... nie wiem, żadnego pisma z tego, co wiem nie ma w tej sprawie. Natomiast ja myślę, wracając do Rysia, jakby troszeczkę odpoczął po tej kampanii myślę, że bardzo dobrze by to zrobiło i Rysiowi i partii.

Monika Olejnik: I Rysiowi i partii, tak?

Beata Kempa: Tak jest.

Monika Olejnik: Czyli podziału nie będzie według pani?

Beata Kempa: Nie powinien być, dlatego że on, no byłoby to szaleństwo, gdybyśmy dodali przynajmniej te głosy tak zwanych ziobrystów do siebie, czyli osób, które potrafiły skutecznie przekonać do, już bezpośrednio Polaków, do programu solidarnej, bezpiecznej, nowoczesnej Polski – moim zdaniem najlepszego programu, jaki

kiedykolwiek czytałam, z którym się utożsamiałam, myślę że byłoby to rzeczywiście niedobre strategicznie posunięcie.

Monika Olejnik: A ilu jest ziobrystów?

Beata Kempa: Oj, pani redaktor...

Monika Olejnik: 22!?

Beata Kempa: Różne są spekulacje, co otwieram gazety to się uśmiecham.

Monika Olejnik: No ci, którzy głosowali przeciwko Błaszczakowi, ale pani głosowała za, więc już nie wiadomo jak to liczyć.

Beata Kempa: No ja głosowałam za, natomiast nie, no pani redaktor, nie dzielmy się na frakcje, myślę że...

Monika Olejnik: Ale dostaje pani telefony z poparciem żeby tak trzymać, trzymać z Ziobro, czy...

Beata Kempa: Ja otrzymuję bardzo dużo telefonów jeszcze więcej, jeszcze więcej e-maili, natomiast cenię sobie te e-maile, które mówią o jedności, oczywiście są też takie, które mówią o tym żeby nie dać sobą poniewierać, ale ja myślę, że jesteśmy doświadczonymi politykami i ten list jest dowodem na to, że naprawdę chcemy bezwzględnie jedności, jedności partii i wzajemnego poszanowania, przede wszystkim szacunku.

Monika Olejnik: No tak, ale nie wiem czy ten list dotarł do prezesa Kaczyńskiego, wiemy, że został medialnie otwarty.

Beata Kempa: Mam nadzieję, że dotarł do pana prezesa.

Monika Olejnik: Bo to by było chyba nieładnie, gdyby dowiedział się o korespondencji Zbigniewa Ziobro z mediów, a nie ze swojego...

Beata Kempa: No na pewno, ale wie pani, no tak często zdarza się pani redaktor, że szybciej coś dzieje się w mediach, my też dowiadujemy się szybciej z mediów o pewnych decyzjach.

Monika Olejnik: No tak, ale jeżeli ktoś pisze list, to wiadomo...

Beata Kempa: Czy pewnych przyganach niż rzeczywiście od naszych kolegów, bezpośrednio. Myślę że list jest bardzo dobrą formą i naprawdę mam wielką nadzieję, że wszystko bardzo dobrze się skończy, i że wreszcie będziemy wymagać od rządu tego czego powinniśmy wymagać. Przede wszystkim nade wszystko żeby się wreszcie uformował, bo jest czas ciężki, wszyscy z niepokojem obserwujemy to, co się dzieje w Grecji.

Monika Olejnik: No gdyby nie dwa wywiady Zbigniewa Ziobry to byśmy się PiS nie zajmowali, dziękuję bardzo.

Beata Kempa: Dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: Beata Kempa...

Beata Kempa: Może to dobrze, no.

Monika Olejnik: była gościem Radia ZET

Beata Kempa: Ważne, że mówią pani redaktor, nie zmieniają nazwy i myślę, że tak pozostanie.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo.



 

Polecane strony