List poseł B. Kempy do prof. M. Fuszary ws. Konwencji RE

                                                                                                                                           Warszawa, 26 września 2014 r.

Beata Kempa
Poseł na Sejm RP

Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego
Sprawiedliwa Polska




                                                                                                        Szanowna Pani
                                                                                                        Prof. Małgorzata Fuszara
                                                                                                        Sekretarz Stanu
                                                                                                        Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania





Dlaczego nie popieramy Konwencji RE o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?


Klub Sprawiedliwej Polski stanowczo opowiada się za walką z przemocą wobec kobiet i dzieci oraz z przemocą domową. Nie możemy jednak zgodzić się na ratyfikację Konwencji RE „O zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”.

Jeżeli ktoś jest przekonany o tym, że przyjęcie tej konwencji jest remedium na wszelkie zło związane z przemocą to jest w błędzie. Gdy dokładnie i ze zrozumieniem wczytamy się w tekst konwencji, to znajdziemy w nim sformułowania, które nigdy nie powinny znaleźć się w żadnym dokumencie. Ta Konwencja nie wprowadza dodatkowych, lepszych instrumentów chroniących ofiarę przemocy, tylko wprowadza elementy ideologiczne. I o te elementy ideologiczne po prostu chodzi wnioskodawcom. W tym przypadku wprowadza się „tylnymi drzwiami” nową ideologię oraz próbuje wywołać rewolucję. Kiedyś mieliśmy do czynienia z walką klas, a teraz będziemy mieli do czynienia z walką płci.

Pewne środowiska w naszym kraju domagają się wprowadzenia tej konwencji ze względu na fragment, który mówi o określaniu płci. Wg tego dokumentu nie ma czegoś takiego jak płeć biologiczna, a formułuje się definicje płci jako „płeć społecznie-kulturową, czyli społecznie skonstruowane role, zachowania, działania, atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn” (pkt.3, ppkt C).

Oznacza to, że płeć danej osoby nie będzie wynikała z biologii, ale z tego, co społeczeństwo np. danego kraju będzie uważało, że jest rolą przypisaną np. kobietom lub mężczyznom. Ta Konwencja spowoduje bardzo poważne konsekwencje szczególnie wśród ludzi młodych, dzieci, dlatego że ona będzie zaburzała świadomość seksualności, tożsamości płciowej, bo na siłę będziemy wtłaczać młodym ludziom, że oprócz własnej tożsamości biologicznej mogą mieć jeszcze inną tożsamość. A przecież nie mogą mieć innej tożsamości, bo to jest akt czy stan rzeczy przyrodzony człowiekowi, a nie wykształcony.

Zgadzamy się, że w prawie powinno być zapisane wyrównywanie szans pomiędzy kobietami i mężczyznami, że kobiety powinny mieć takie same płace i prawa, że powinny zajmować równorzędne stanowiska oraz obejmować takie same funkcje jak mężczyźni. Jednak w tej konwencji nie rozmawiamy o tej równości, o tym wyrównywaniu szans pomiędzy kobietami a mężczyznami. W konwencji mówi się o równości płci, a nie o równości szans.

W konwencji Rady Europy, w punkcie 12 czytamy także o walce ze stereotypami. Dla pewnych środowisk takim stereotypem jest np. tradycyjna rodzina. W tekście dokumentu czytamy, że będziemy zobowiązani wyłożyć środki na pokrycie tej walki. W tej konwencji brakuje elementów, które rzeczywiście będą pomagały walczyć z przemocą. Natomiast walczy się tam z tradycją, z rodziną. Po przyjęciu konwencji RE na pewno nie będzie lżej ofiarom przemocy domowej.

Platforma Obywatelska przez 7 lat swoich rządów nie była skuteczna w zapobieganiu przemocy domowej. Dzisiaj wszyscy, którzy bronią tej konwencji w mediach, mówią, że te ofiary są takie uciśnione. Wobec tego pytamy, w jaki sposób i jakie instrumenty prawne zostały wprowadzone, żeby było lepiej? Ci, którzy ronią teraz krokodyle łzy nad losem dręczonych kobiet i dzieci przejawiają daleko idącą hipokryzję. Nie tak dawno, bo w 2012 r., Solidarna Polska złożyła projekt zmian w ustawie Kodeks karny, polegających na zaostrzeniu odpowiedzialności za przestępstwo zgwałcenia. Dlaczego? Dlatego że dzisiaj w trybie podstawowym najniższa kara to dwa lata. Co to powoduje? To, że 40% orzekanych kar to kary w zawieszeniu dla zbrodniarzy dopuszczających się gwałtów. Wtedy Platforma Obywatelska tej wrażliwości wobec kobiet jakoś specjalnie nie chciała przejawiać i głosowała za odrzuceniem projektem. Ci zbrodniarze chodzą na wolności do tej pory, a kobiety płaczą, przeżywając co wieczór, co dzień te traumatycznie wspomnienia. Co więcej, zaproponowaliśmy zaostrzenie odpowiedzialności, jeżeli zgwałcenie było ze szczególnym okrucieństwem. A więc mówimy o wręcz sadystycznym nastawieniu wobec kobiet i o zgwałceniu o podłożu sadystycznym. Zaproponowaliśmy podwyższenie kary do 25 lat pozbawienia wolności. Nie znalazło to uznania w oczach m.in. członków Platformy Obywatelskiej, bo do dzisiaj nie mamy tych zmian. Te projekty trafiły do komisji do spraw zmian w kodyfikacjach. Do dzisiaj projekt Solidarnej Polski stamtąd nie wypłynął.

Zatem o co chodzi w owej konwencji, czy o rzeczywistą obronę praw ofiar przestępstw, czy o „bicie piany” przez ideologów, czy pseudofeministki, które zdaje się często same nieszczęśliwe nie rozumieją losu kobiet.

Zachęcam, żeby feministki rzeczywiście walczyły z przemocą wobec kobiet i dzieci. Proponuję, żeby wywierały pozytywną presję na czynniki decyzyjne i organy ścigania, aby skutecznie używały narzędzi prawnych, które już od dawna są zapisane w polskim prawie, lecz nie są egzekwowane. Kolejne konwencje nie poprawią losu ofiar przemocy.



                                                                                                                                                Z poważaniem,

                                                                                                                                                 Beata Kempa

                                                                                                                                                 Poseł na Sejm RP
                                                                                                                                                 Klub Parlamentarny
                                                                                                                                                 Sprawiedliwa Polska

 

Polecane strony