Poseł Beata Kempa gościem programu "Jeden na jeden" w TVN 24 (20.03.2012)

Poseł Beata Kempa gościem programu "Jeden na jeden" w TVN 24 ( 20. 03.2012)

- Ojciec Rydzyk dał panu premierowi książki, a ja je Donaldowi Tuskowi przekazałam. Pan premier je przyjął, przeczytał nawet spis treści. To po to, aby wykreować prawdziwy obraz posługi - mówiła na antenie TVN 24 Beata Kempa z Solidarnej Polski o wczorajszym spotkaniu z premierem Tuskiem. - Myślę, że jeśli pan premier znajdzie trochę czasu i je przeczyta, to na pewno znajdzie tam wartościowe treści. Do książek załączona była kopia listu papieża ws. telewizji Trwam - dodała.

- Miliony ludzi manifestuje na ulicach miast, to jest naprawdę duży problem. W sprawie telewizji Trwam złamano niektóre zapisy Konstytucji. Mam nadzieję, że ten problem zauważy pan premier Donald Tusk - mówiła Beata Kempa. - KRRiT powinna dbać o odbiorców i nie powinna dyskryminować ich ze względu nareligię. Pan premier zastanawiał się, jakie on ma możliwości, żeby wpłynąć jakoś na KRRiT. Ja wyraziłam ubolewanie, że Donald Tusk nie skierował tej decyzji o nieprzyznaniu koncesji telewizji Trwam pod kontrolę NIK - dodała.

- Mamy Wielki Post, każdy może się nawrócić. Również Jan Dworak może - dodała posłanka mówiąc o przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

 

 - Ależ oczywiście, że będzie kompromis w tej sprawie - uważa Beata Kempa z Solidarnej Polski odnosząc się do ustaleń koalicjantów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego ws. reformy emerytalnej. W programie "Jeden na Jeden" w TVN24 przekonywała, że w tej sprawie "nie miała żadnych wątpliwości".

W poniedziałek przedstawiciele PO i PSL spotkali się na kolejnych konsultacjach ws. emerytur. Nie wiadomo, czy i co podczas nich uzgodniono. Według nieoficjalnych informacji wiadomo, że koalicjanci nie osiągnęli jeszcze finalnego porozumienia w sprawie podniesienia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. 

"Czy te propozycje PSL-u będą tylko fasadowe?

Kempa uważa jednak, że kompromis jest już pewny. W TVN24 konsultacje PO i PSL ws. emerytur nazwała "teatrem".

      Polskie Stronnictwo Ludowe jest tak mocno osadzone w różnego rodzaju samorządach, urzędach, że oni nie odpuszczą tej kwestii dla jakiejś tam reformy emerytur. Oceniam to surowo i ostro, ale niestety tak jest       

- Polskie Stronnictwo Ludowe jest tak mocno osadzone w różnego rodzaju samorządach, urzędach, że oni nie odpuszczą tej kwestii dla jakiejś tam reformy emerytur. Oceniam to surowo i ostro, ale niestety tak jest - stwierdziła.

Posłanka zaznaczyła, że należy poczekać z oceną i zobaczyć, jaki ten kompromis będzie. - Czy te propozycje PSL-u będą tylko fasadowe, które nie będą rozwiązywały problemu, czy też rzeczywiście będą realnie wpływać na kształt tej reformy - wyjaśniła.

Podkreślała też, że reforma emerytalna nie jest możliwa bez ustaw okołorodzinnych. - Mówię tutaj o polityce prorodzinnej. Nikt nie będzie umiał skutecznie walczyć z niżem demograficznym, żadna reforma nie da rady - zaznaczyła.

Zgodnie z projektem przygotowanym przez resort pracy i zapowiedzianym w expose przez premiera, od 2013 r. co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. W związku z tym, co rok wiek emerytalny wzrastałby o trzy miesiące. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r.


Zródło: onet.pl

 

Polecane strony