Stan bezpieczeństwa obywateli korzystających z transportu kolejowego - konferencja prasowa Beaty Kempy

 Klub Solidarnej Polski złoży wniosek o przedstawienie na najbliższym posiedzeniu Sejmu (14-16 marca) informacji rządu na temat bezpieczeństwa na kolejach - zapowiedziała wiceszefowa klubu Beata Kempa. Ziobryści przygotują też wniosek do NIK o kontrolę w tej sprawie.
Kempa powiedziała, że z katastrofy kolejowej, która wydarzyła się pod Szczekocinami, "trzeba precyzyjnie i profesjonalnie wyciągnąć wnioski". Dlatego - jak poinformowała - złoży wniosek o wprowadzenie na najbliższe posiedzenie Sejmu informacji o stanie bezpieczeństwa na kolejach; tak informację mieliby przedstawić premier Donald Tusk i minister transportu Sławomir Nowak. - Domagamy się pełnej informacji - powiedziała posłanka.

Klub Solidarnej Polski przygotowuje także wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę w Urzędzie Transportu Kolejowego oraz w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. - Ta kontrola powinna dotyczyć szeroko rozumianego bezpieczeństwa na polskich kolejach - powiedziała Kempa. - Wzywamy też minister rozwoju regionalnego Elżbietę Bieńkowską do zaprzestania dywagacji z Komisją Europejską na temat przesunięcia środków unijnych z kolei na drogi. Sytuacja sobotnia pokazała, że ten ruch może być bardzo niebezpieczny i możemy te pieniądze stracić i na drogi, i na koleje - powiedziała wiceszefowa klubu SP.

Latem ubiegłego roku Polska złożyła wniosek do Komisji Europejskiej o przesunięcie 1,2 mld euro z projektów kolejowych na drogowe - w ramach funduszy UE na rozwój infrastruktury w latach 2007-2013. Posłanka Solidarnej Polski złożyła też kondolencje rodzinom ofiar katastrofy kolejowej, a także poszkodowanym. 

żródło: wprost.pl 


Treść wniosku o poszerzenie porządku obrad Sejmu w dniu 14 marca 2012 roku. 

Na podstawie art. 173 ust. 3  Regulaminu Sejmu RP, w imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska, zwracam się z wnioskiem o uzupełnienie porządku obrad o punkt „Debata na temat stanu bezpieczeństwa obywateli w transporcie kolejowym” podczas najbliższego posiedzenia Sejmu RP, które rozpocznie się w dniu  14.03.2012 r.

Nadto wnioskujemy, aby punkt ten był pierwszym punktem obrad.

 

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 28 marca 2003 roku o transporcie kolejowym centralnym organem administracji rządowej będącym krajową władzą bezpieczeństwa i krajowym regulatorem transportu kolejowego w rozumieniu przepisów Unii Europejskiej z zakresu bezpieczeństwa i regulacji transportu kolejowego, właściwym w sprawach:               1) regulacji transportu kolejowego, 2) licencjonowania transportu kolejowego, 3) nadzoru technicznego nad eksploatacją i utrzymaniem linii kolejowych oraz pojazdów kolejowych, 4) bezpieczeństwa ruchu kolejowego, 5) nadzoru nad przestrzeganiem praw pasażerów w transporcie kolejowym, 6) licencji i świadectw maszynistów - jest Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. W myśl zaś art. 12 ust. 1 powołanej ustawy Prezes UTK wykonuje swoje zadania przy pomocy Urzędu Transportu Kolejowego.

W tym stanie rzeczy Prezes UTK ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa ruchu kolejowego w Polsce. Jednak jak wynika z ogólnie dostępnych materiałów i publikacji stan bezpieczeństwa kolejowego w naszym kraju od wielu lat ulega systematycznemu pogorszeniu. Nieprzestrzegane są podstawowe standardy oraz przepisy (zresztą niejednolite) w zakresie bezpieczeństwa ruchu kolejowego, co mogło być jedną z głównych przyczyn katastrofy kolejowej, do której doszło w dniu 3 marca br. pod Szczekocinami.

Jak pokazują wydarzenia z ostatnich dni stan polskiego transportu kolejowego jest opłakany. Mamy 30 letnie zaniedbania dotyczące inwestycji w infrastrukturę kolejową. Dodatkowo system sterowania ruchem kolejowym, który jest praktycznie sprzed 100 lat, różni się tylko tym, że kiedyś były urządzenia mechaniczne, dzisiaj są elektryczne. W lokomotywach zainstalowane są stare systemy tzw. samoczynnego hamownia pociągiem. Gdyby nie długoletnie zaniedbania dotyczące infrastruktury kolejowej, być może ryzyko katastrof byłoby mniejsze. W różnych spółkach kolejowych lawinowo rośnie liczba zarządzających a maleje zwykłych pracowników, którym dokłada się kolejne obowiązki.

Należy wspomnieć również o stanie bezpieczeństwa kibiców, którzy będą podróżować koleją podczas zbliżających się Mistrzostw Europy EURO 2012 w piłce nożnej.

Katastrofa, która miała miejsce 03 marca 2012 roku powinna wywołać debatę sejmową o tym co działo się na kolei w ciągu ostatnich kilku lat. Mimo gigantycznych opóźnień w odnawianiu infrastruktury kolejowej, obecny rząd zmniejszył z 30 % do 19 % proporcje wydatków na kolej w stosunku do wydatków na drogi.

Jako przykład opisujący obecną sytuację transportu kolejowego w zakresie bezpieczeństwa, należy podać fakt (który również mógł przyczynić się do zaistniałego zdarzenia), iż zamiast normalnego sygnału zezwalającego na jazdę, maszyniści nagminnie otrzymują tzw. sygnał zastępczy. Sygnał zastępczy powinien być stosowany niezwykle rzadko, w naprawdę wyjątkowych sytuacjach, gdy nie można używać automatycznych systemów kierowania ruchem.

Te i inne problemy związane z funkcjonowaniem polskich kolei winny być szczegółowo omówione w przedmiotowej debacie, tym bardziej, że poważne zastrzeżenia podnoszą środowiska kolejarskie. Dowodem na to są publikowane przez związkowców alarmujące pisma dotyczące stanu bezpieczeństwa na kolei.  

 

Z uwagi na powyższe Klub Parlamentarny Solidarna Polska stoi na stanowisku, że tak ważny temat powinien być przedmiotem obrad Wysokiej Izby już podczas najbliższego posiedzenia, na którym oczekujemy również informacji Prezesa Rady Ministrów w przedmiotowej sprawie.

Na debatę należy zaprosić przedstawicieli Związków Zawodowych oraz szefów spółek branży kolejowej.  




Treść wniosku do NIK o zbadanie sytuacji na kolei. 

WNIOSEK

o podjęcie kontroli

 

Działając w imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska, na podstawie art.  2 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 roku o Najwyższej Izbie Kontroli, zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie z urzędu kontroli w Urzędzie Transportu Kolejowego.

 

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 28 marca 2003 roku o transporcie kolejowym centralnym organem administracji rządowej będącym krajową władzą bezpieczeństwa
i krajowym regulatorem transportu kolejowego w rozumieniu przepisów Unii Europejskiej z zakresu bezpieczeństwa i regulacji transportu kolejowego, właściwym w sprawach: 1) regulacji transportu kolejowego, 2) licencjonowania transportu kolejowego, 3) nadzoru technicznego nad eksploatacją i utrzymaniem linii kolejowych oraz pojazdów kolejowych, 4) bezpieczeństwa ruchu kolejowego, 5) nadzoru nad przestrzeganiem praw pasażerów w transporcie kolejowym, 6) licencji i świadectw maszynistów - jest Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. W myśl zaś art. 12 ust. 1 powołanej ustawy Prezes UTK wykonuje swoje zadania przy pomocy Urzędu Transportu Kolejowego.

W tym stanie rzeczy Prezes UTK ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa ruchu kolejowego w Polsce. Jednak jak wynika z ogólnie dostępnych materiałów i publikacji stan bezpieczeństwa kolejowego w naszym kraju od wielu lat ulega systematycznemu pogorszeniu. Nieprzestrzegane są podstawowe standardy oraz przepisy (zresztą niejednolite) w zakresie bezpieczeństwa ruchu kolejowego, co mogło być jedną z głównych przyczyn katastrofy kolejowej, do której doszło w dniu 3 marca br. pod Szczekocinami.

Stan bezpieczeństwa polskich pasażerów pogarsza również fatalny stan infrastruktury kolejowej oraz przestarzały tabor. Prezydent Związku Zawodowy Maszynistów w Polsce alarmuje, iż system sterowania ruchem kolejowym w Polsce jest wyjątkowo przestarzały (pochodzi praktycznie sprzed 100 lat), a w lokomotywach znajdują się stare systemy tzw. samoczynnego hamownia pociągiem (które winny reagować np. w przypadku zasłabnięcia maszynisty), dodaje ponadto: „Jest wielu przewoźników, ale nie ma instytucji, która rzeczywiście zajmowałaby się koordynacją bezpieczeństwa na torach. Nie ma kadr, żeby kontrolować te rzeczy i to niestety się mści. Doprowadzono do tego, że każdy z przewoźników ustala własne zasady bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Nie ma żadnej gwarancji, że one są ze sobą spójne. To też się zemści w przyszłości. Mamy tu ogromną lukę pokoleniową. Średnia wieku maszynistów przekroczyła już 50 lat. Szkoli się ludzi młodych, z ulicy. Przewoźnicy chcą to robić jak najkrócej. Urząd Transportu Kolejowego wyraża na to zgodę[1].

Jako przykład opisujący obecną sytuację na kolei w zakresie bezpieczeństwa, należy podać fakt (który również mógł przyczynić się do zaistniałego zdarzenia), iż zamiast normalnego sygnału zezwalającego na jazdę, maszyniści nagminnie otrzymują tzw. sygnał zastępczy. Jak podnosi prof. Stanisław Krawiec z Politechniki Śląskiej: „Sygnał zastępczy powinien być stosowany niezwykle rzadko, w naprawdę wyjątkowych sytuacjach, gdy nie można używać automatycznych systemów kierowania ruchem. W takiej sytuacji, powtarzam wyjątkowej, dyżurny ruchu daje maszyniście znak wyświetlany na semaforze, że może ruszać, ale z niewielką prędkością. Oczywiście dyżurny powinien mieć w tym momencie 100-proc. pewność, że po tym samym torze nie jedzie inny pociąg. Ale stan infrastruktury i urządzeń kolejowych jest taki, że sygnał zastępczy stosuje się po prostu zbyt często. Są linie, że stał się niemal standardem, bo jest wysyłany powiedzmy 15 razy w miesiącu. To powoduje, że maszyniści i dyżurni ruchu tracą czujność, przestają traktować taką sytuację jako coś wyjątkowego, a zaczynają uważać, że to norma. I tu jest pole do błędów ludzkich. Bo wysłanie sygnału zastępczego powoduje, że nie działają automatyczne systemy zabezpieczeń, które uniemożliwią wjechanie pociągom na ten sam tor[2].

 W piśmie z dnia 8 lutego br. adresowanym do Ministra Transportu, Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce podnosił, iż: „Poziom i jakość bezpieczeństwa dla wielu firm kolejowych stały się łatwym źródłem ograniczenia kosztów funkcjonowania, co w sytuacji deregulacji całego systemu, w konsekwencji może kosztować zdrowie i życie ludzkie. W Polsce brakuje organu, który w całości zajmowałby się koordynacją kwestii bezpieczeństwa ruchu, posiadałby aparat zdolny (z odpowiednią ilością inspektorów) do przeprowadzania monitoringu i kontroli oraz respektowania zasad związanych z bezpieczeństwem. (…) Związek Zawodowy Maszynistów od długiego czasu wskazuje, że fundamentem bezpieczeństwa na zliberalizowanym kolejowym rynku przewozowym muszą być jednakowe dla wszystkich przewoźników i zarządców infrastruktury przepisy i instrukcje. Niestety nasze postulaty pozostają bez echa. (…) Tragiczne zdarzenia, które będą wynikały z takiej sytuacji są tylko kwestą czasu [3].

Niestety pozostawienie bez odzewu powyższego apelu oraz lekceważenie stanu bezpieczeństwa kolejowego przez powołane do tego organy państwa, doprowadziło po raz kolejny do sytuacji, gdzie zmiany oraz spóźnione działania naprawcze wprowadzane będą dopiero po tragedii, w której śmierć poniosło kilkanaście osób – pasażerów polskich kolei. 

W tym stanie rzeczy, niniejszy wniosek staje się w pełni zasadny oraz konieczny.


 

 

 



 

Polecane strony