Beata Kempa w "Sygnałach dnia" w Polskim Radiu

Beata Kempa (Solidarna Polska) oceniła w „Sygnałach Dnia” w radiowej Jedynce, że spotkanie przedstawicieli partii politycznych u prezydenta w sprawie emerytur było szybkie i pospieszne. - Odniosłam wrażenie, że konsultacje są fasadowe, być może po to, by obniżyć temperaturę sporu, który niechybnie nastąpi – oceniła. Jak mówi, wszystko wskazuje na to, że rząd nie ustąpi i projekt wydłuzenia wieku emerytalnego będzie miał niebawem finał w Sejmie.

Jak mówi Beata Kempa, Solidarna Polska nie zgadza się na samo wydłużenie wieku emerytalnego, według tego ugrupowania powinien być wprowadzony oprócz tego pakiet ustaw okołogospodarczych, które obniżałyby bezrobocie. Z drugiej strony powinien powstać pakiet ustaw okołorodzinnych. - Jeśli tych dwóch elementów nie będzie, my skłaniamy się do woli „Solidarności” w tej sprawie, czyli do odwołania się do woli narodu, referendum – poinformowała Beata Kempa. Zaznaczyła, że według jej wiadomości zebrano już ponad milion podpisów.

Kempa mówi, że Platforma Obywatelska w kampanii wyborczej nie mówiła o emeryturach i dlatego w jej ocenie do głosowania poszło tylko 50 procent uprawnionych.

Powiedziała, że SP złożyła swoje propozycje, jeśli chodzi o ustawyokoło rodzinne, które mogłyby wpłynąć na wzrost urodzeń. Jedno z nich to propozycja, by matki, które wychowają trójkę lub więcej dzieci, miały gwarantowaną najniższą emeryturę. Innym problemem, który trzeba rozwiązać jest brak możliwości opieki nad dziećmi w żłobkach i przedszkolach.

Co sądzi SP na temat pomysłu PSL, by wprowadzić „ulgi emerytalne” dla kobiet, w związku z wychowanymi dziećmi? Zdaniem Beaty Kempy PSL próbuje „wybielać się” tylko w oczach ludowców, jednak minister przedstawi projekt bez tego rozwiązania.

Beata Kempa uważa, że w sprawie emerytur najlepiej byłoby odwołać się do woli narodu. – Nie wolno woli narodu zlekceważyć, to pokazała sprawa ACTA – powiedziała.

Rozmawiali Roman Czejarek i Krzysdztof Grzesiowski.

agkm/ zródło polskie Radio

 

Polecane strony